Wielki Aleksander Gordon

- To niesłuszne - powiedział Gordon. Potępiam oczywiście strzelanie z procy do aktorów, ale pomyślmy, jak zapobiec takim wybrykom. “Zemsta”, Fredro -klasyk - bardzo pięknie. Może jednak sztuka ta nie trafia do młodocianej widowni? Istota sporu o mur graniczny, sam problem, jest dla nich najzupełniej obcy. A do zrozumienia materii literackiej, do zrozumienia istotnego piękna Fredrowskiego dzieła smarkateria jeszcze nie dojrzała. Boy już dawno przewidział, jak będzie odbierana “Zemsta” w czasach, kiedy na widowni zasiadają dzieci i wnuki Fredrowskich murarzy, a konflikt sąsiedzki dwóch nie istniejących już obszarników do ich świadomości nie dotrze. Mówię to oczywiście w uproszczeniu, ale twierdzę, że klasycy dla współczesnej młodzieży są niestety za trudni. Wymagają większej dojrzałości artystycznej. Powiada się, że Mickiewicz zbłądził pod strzechy. Nic podobnego. To tylko mit. Pokażcie mi chłopa, który rozczytuje się w “Panu Tadeuszu’. Najgenialniejsze dzieło świata, a dla ludzi nie przygotowanych -piła. Oto powód, dla którego chłopcy na przedstawieniu “Zemsty” strzelają z procy.

Dyndalski nie chciał urazić Gordona, ale nie mógł powstrzymać się, żeby nie powiedzieć:

- Jesteś tak przesiąknięty Szekspirem, że łatwą i błyskotliwą komedię Fredry usiłujesz ponad miarę skomplikować. Przypisujesz Fredrze garb, którego nie ma.

- Opowiem wam świetną historię á propos - przerwała dyskusję Klodia z przyszłej premiery “Idów marcowych”. - Bunin i Czechow odwiedzili chorego Tołstoja. W pewnej chwili ten złośliwy starzec przyciągnął do siebie Czechowa, jak gdyby miał zamiar go ucałować, i szepnął mu do ucha: “Nie znoszę tych pańskich sztuk. Szekspir pisał źle, a pan jeszcze gorzej”.

- No-no! Si non e vero, e bene trovato - rzekł Gordon, pożegnał się z kolegaml i wyszedł majestatycznym krokiem, który wielu aktorów na próżno starało się naśladować.

Był niezadowolony z siebie, że wdał się w dyskusję na temat “Zemsty”. Miał wątpliwości, czy został właściwie zrozumiany.

Biblioteka - Katalog


Talizmany